02.02.2012 6:04
Zanim powstanie już w opałach?
Terminalowa perspektywa
Jak za "Dziennikiem Gazeta Prawna" podaje portal Onet.pl firma Polskie LNG, operator świnoujskiego gazoportu, zakończyła procedurę rozdzielania mocy w świnoujskim terminalu. Zaoferowało potencjalnym klientom, którzy chcieliby sprowadzać do Polski skroplony ziemny (LNG), tzw. usługę regazyfikacyjną, czyli zamianę z dostarczanej postaci skroplonej na gazową. Zainteresowanie tą ofertą było jednak mocno ograniczone. W ciągu trzech miesięcy zgłosiła się tylko jedna firma, która ostatecznie też nie podpisała umowy z Polskim LNG.
Ten skromny, jednostkowy wniosek odrzucono z przyczyn formalnych. Oznacza to, że próba znalezienia klientów na korzystanie z gazoportu zakończyła się fiaskiem. Dotąd nikt poza Polskim Górnictwem Naftowym i Gazownictwem (PGNiG) nie zarezerwował mocy w terminalu LNG. PGNiG podpisało już kontrakt na dostawy skroplonego gazu. Na podstawie umowy z firmą Qatargas będzie sprowadzać do Polski 1,5 mld m sześć. LNG rocznie. Gazoport ma rozpocząć działalność w połowie 2014 roku. Do tego czasu Polskie LNG zorganizuje zapewne jeszcze kilka procedur poszukiwania chętnych na regazyfikację. Eksperci jednak wątpią w ich powodzenie. Wedle niektórych gaz kupiony w Katarze będzie droższy np. od rosyjskiego dostarczanego rurociągiem jamalskim w ramach wieloletnich kontraktów. Inni twierdzą, że skład katarskiego LNG nie nadaje się do produkcji chemicznej.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna ; onet.pl
Więcej w papierowym wydaniu gazety.
Imieniny: Emila, Neleny, Romy