12.03.2011 8:34
(Rzecz dzieje się w Winoujściu, czyli nigdzie)
Z dawnych kronik grodu –księga III (34)
Źle się działo na dworze Szmalcborka choć z pozoru widać tego nie było. Demony różniste zagościły na dobre u wielu tych co to u koryta władzy stali. Sączyły w ich łby myśli okrutne i przewrotne, a i pchały do czynów odrażających i od choroby mózgowia nie stroniących. Dotykało to pierwej dworzan, ale i tych co to władzy członkom podlegli byli. O Tetryku zwanym Ryczytrepem juści pisałem, boć to przykład pierwszy z najlepszych. Okrutnik ów żyć innym nie dawał, nękał i po kątach jako dzieciska rozstawiał, w sotni tężyzny fizycznej, gdzie dużo talarów do swojego ogromnego już majątku dorabiał. Nawet jak wielu uznało do zakończenia żywota jednego z tam robiących się bezwzględnie przyczynił.
Wielu na dworze już ci inaczej na Ryczytrepa poglądali prawdziwe oblicze odkrywając i po kątach szeptali co by to jego wspinanie na władzy szczyty od razu ukrócić, bo wydatnie na łeb mu szkodzi. Nawet poczęli co poniektórzy do kasztelana Oponususa na audiencje przychodzić i powiadali do Jego Nieomylności Wielkiego Skubiącego o tym Ryczytrepa chorobliwym działaniu. Najsampierw wicekasztelanka ognistowłosa Czarna Otchłań kasztelanowi się skarżyła, bo i Tetryka z dawna nie lubiła, choć pozornie ślepia dobrotliwe dla niego utrzymywała. Powiadała o tym, że to wielu z Klanu Komuhunów ogromnie szkodzi,bo źle grodzianie na to popatrują, w szczególności ci co to wojami drzewiej byli, a ich kompanów tera Ryczytrep gnębił. Czarna Otchłań powiadała do Oponususa, że to w niwecz obrócić może przyszłe wybieranie na tron i stolce władz grodzkich, a i do Krajowego Ględziska takoż.
Ciężki orzech miał zatem do zgryzienia Oponusus. Z jednej strony przecie głos Tetryka zwanego Ryczytrepem ważnym był, boć to i przecie nawet pierwszym w Ględzisku po Pasuju zwanym Szujką go ustanowili. A tera z drugiej medalu strony taka to ci historia, grodzian powszechnie wzburzająca. Zestrachał się Oponusus rodem z Ormianii, boć to przecie jeszcze decyzyji nie podjął, czy pozostanie na tronie kasztelańskim w Winoujściu, czy też starania podejmie co by do Krajowego Ględziska się dostać. Tak, czy tak Ryczytrep postępkami swoimi krzywdę mu wyrządzał, a tego kasztelan nie cierpiał okrutnie. Martwił się wielce z powodu tego Oponusus resztki włosia ze łba rwąc i ciągle dumając jak to uczynić winien. Usunąć w cień Tetryka?, czy go w spokoju trzymać u władzy dalej i czekać aż sprawa przyschnie? Usunąć, czy trzymać? Usunąć, czy trzymać?....Słowa te jak mantra we łbie Oponususa kołotały i nijak decyzyji podjąć nie potrafił.
Takoż i w Ględzisku co poniektórzy z obrzydzeniem wielkim na Tetryka zwanego Ryczytrepem popatrywali za nic go już mając, boć to przecie jak można grodzianom i innym ludziskom takie krzywdy poczyniać . Ci tam czekali co też Oponusus dalej zrobi, choć miarkowali, że ino usunąć powinien co by marne resztki zalegającego na dnie honorku grodu uratować.
Marnie na dworze Szmalcborka ci też było za sprawą budowniczej Bamichy, co to rządy swoje już na dobre ustanowiła. Jak to już drzewiej na papirusie skrobałem baba ta ci jak najprzedniejsza przekupa z targowicy była i stołek wicekasztelanki ni trochę jej nie przemienił. Kłótliwa, niezgodna wielce i tak wrzaskliwa, ze jak gardło rozdarła to po wszystkich komnatach i korytarzach na dworze słychać było, a ci co z nią do czynienia mieli to na samą myśl kontaktu wysypki uczuleniowej dostawali. Jak się tak uważniej przyjrzeć to ci ona jako żywo w ślady Tetyryka -okrutnika szła i pewnikiem niejednego zawalenia zdrowotności serducha i nerwów rozkołatania powodem będzie. Bamicha na początek zabrała się za porządki w grodzie, zieleni ustawianie, oglądu Winoujścia poprawianie. To jednakowoż taką nieporadnością trąciło i zmiennością jej decyzyji, a przy tem pyska darciem na dworzan, że strach myśleć co to dalej z takim działaniem. Zacierała z tego powodu łapki ino druga wicekasztelanka ognistowłosa Czarna Dziura zazdrosna wielce o to, ze to nie ją a Bamichę swoja pierwsza Oponusus ustanowił. Z każdej ci więc okazyji korzystała, co by Bamichę pogrążyć i Oponususa wywyższyć swojemu miłościwemu władcy się podlizując. Nawet do wieśionosów w magicznym okienku się wpisywała, za znanego pisarczyka jednego się podając, że to niby on skrobie.
Jakoż to żywo widać miast roboty dla grodzian dobra ino intrygami się na dworze Szmalcborka na miejscu pierwszym zajmowali, doły pod sobą kopiąc i czekając na każde potknięcie, co by od razu do Oponususa z wieścią lecieć. Ten ci to wielce lubił, prawdy i ploty wszelakie łaskawie przyjmując, bo to pleciuga był pierwszej wody i jak baba zwykła ploty najbardziej sobie cenił, popisując się później niby wiedzą swoją. Bidula Oponusus dumał, że to wielu grodzian rajcuje, a to ino tym pospolitym prostakom służyło za podziwu doznanie. cdn.
Gall Anomal
(wszelkie podobieństwo do znanych współcześnie osób i sytuacji jest całkowicie przypadkowe)
Imieniny: Alicji, Edwina, Eryka