Tych pytań ciśnie się na usta znacznie więcej, a najlepszym dowodem są prezentowane zdjęcia fragmentów korespondencji. Fakt pozostaje faktem, że pisma z Prokuratury Okręgowej Wydziału II Postępowania Sądowego w Szczecinie kierowane do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie za pośrednictwem Rady Miasta Świnoujścia odebrał ktoś inny. Na kopercie na której widnieje pieczątka przyjęcia przez Urząd Miasta Świnoujścia w dniu 12 czerwca 2009 r., jak wół adres brzmiał Rada Miasta Świnoujścia (na zdjęciu nr 1). W środku były dwa jednobrzmiące pisma, jedno dla świnoujskiej rady, a drugie w celu przesłania za pośrednictwem tejże Rady do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie.
Pisma te to skarga prokuratora zaskarżająca uchwałę świnoujskiej Rady dotyczącą wieloletniego programu gospodarowania mieszkaniowym zasobem Miasta, której zarzuca się rażące naruszenie prawa. Prokuratorska przesyłka na jednym z pism adresowanym do Rady Miasta Świnoujścia ( na drugim zdjęciu) trafia jednak tego samego dnia (12 bm.), nie wiadomo czemu do prezydenta Janusza Żmurkiewicza. Ten wbrew wpisanemu adresatowi kieruje ją do swojego zastępcy Andrzeja Szczodrego. Natomiast A. Szczodry wpisując zapewne błędną datę otrzymania (11 bm.) przesyła ją także gdzie indziej, a mianowicie do Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej w Świnoujściu. Tam na drugim z egzemplarzy (zdjęcie nr 3) widnieje pieczątka ZGM z datą 16 czerwca. Na tym samym egzemplarzu z datą dzisiejszą, czyli 22 czerwca jest podpis przewodniczącego Rady Miasta Zbigniewa Pomieczyńskiego z dopiskiem BRM – Prezydent – Radca prośba o opinię. Korespondencja zamiast 12 bm. trafiła zatem do przewodniczącego Z. Pomieczyńskiego dopiero 22 bm. I być może w ogóle trafiła, bowiem przesyłką interesował się radny Stanisław Możejko, który także otrzymał takie pismo z prokuratury. Dopytywanie się radnego o pismo, jakie powinno już być w Radzie i rozbudzone zainteresowanie przewodniczącego Pomieczyńskiego jakby uwolniły „szwendającą się” prokuratorską korespondencję. Może ktoś liczył na to, że nikt nie będzie tych pism szukał?
Jak to możliwe, żeby świnoujski prezydent przeoczył adresata i dobierał się do nie swojej korespondencji? W tej sprawie kuriozalne jest jeszcze pismo z dzisiejszą datą od Sekretarza Miasta Dariusza Wojcieszka, skierowane do Z. Pomieczyńskiego. Sekretarz przekazuje nim korespondencję z Prokuratury Okręgowej zgodnie z właściwością, czyli do Rady Miasta. Czytamy w tym piśmie sekretarza następujące tłumaczenie: „Pismo to, zostało w wyniku błędnej kwalifikacji dokonanej przez pracownika kancelarii, przekazane z pominięciem właściwej ścieżki obiegu dokumentu, bezpośrednio do Kierownika Urzędu”. Przekładając na język polski zwykły urzędnik z Biura Obsługi Interesanta (a nie z jakiejś tam kancelarii) nie zna rodzimego języka i przekazuje pismo kierowane na adres Rady do prezydenta (Kierownik Urzędu), który także nie zna języka polskiego , ale czyta i przesyła korespondencję z pominięciem właściwego adresata do następnej osoby. Komentarz zbędny.
Więcej na temat sprawy, jakiej dotyczy wystąpienie prokuratury już wkrótce. Z pewnością jednak zawirowania z korespondecją są wynikiem strachu, jaki obleciał władzę przed konsekwencjami popełnionych błędów w uchwałach dotyczących gospodarki mieszkaniowej.
© Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów bez zgody redakcji zabronione.
www.wyspiarzniebieski.pl