W trakcie seminarium dotyczącego m.in. finansowaniu Floty, temu właśnie tematowi na wymianę poglądów poświęcono blisko trzy godziny. W pierwszej części na temat potrzeb i meandrów finansowych klubu wypowiadał się wiceprezes do spraw finansowych Aleksander Jasiukiewicz. Z wypowiedzi wynikało, że klub jest w stanie pozyskać ze sprzedaży biletów ok. 220 tysięcy złotych i 180 tyś ze sponsoringu i transferów zawodników. Na działalność klubu potrzeba zaś około 3 mln zł rocznie i na powstałe zobowiązania pond 800 tys zł. Do końca tego roku klubowi w tej chwili brakuje 576 tys zł, bowiem zadłużenie mają nadzieję spłacić z transferu Charlesa Uchenny Nwaogu.
- Oczekiwalibyśmy jako klub znacznie większego zaangażowania finansowego Miasta w działalność MKS Flota - mówił A. Jasiukiewicz, podkreślając, że trudno u nas pozyskać strategicznego sponsora, czy jakiegokolwiek innego. Ci bowiem nie widzą w tym interesu, a jedynie oczekują, że dzięki datkom na Flotę uda się im coś załatwić od Miasta.
W dyskusji nierozwiązany pozostał dylemat co dalej z finansowaniem klubu. Większość radnych optowała za pomocą dla klubu. Radny Mrozek oczekiwał odpowiedzi, czy po tym jak Podbeskidzie nie spełnia warunków PZPN na grę w ekstraklasie to Flota będzie o to zabiegać. Z kolei radny Śliwiński uznał, że nie wolno zaprzepaścić tego czego już w klubie dokonano trzeba jednak dokonać bilansu korzyści i strat. Stwierdził przy tym, że nie stać nas na ekstraklasę. 1,5% z rocznego budżetu Miasta proponował z kolei zabezpieczać dla Floty radny Bartkowiak. Radny Sujka natomiast prosił żeby zauważyć, że są też inne kluby w Mieście. Prezydent natomiast jednoznacznie oświadczył, ze nie ma pieniędzy dla klubu w drugiej części roku, gdyż trzeba by zrezygnować z innych ważnych zadań i co wobec tego należy wybrać.
- Apeluję, że mimo tak surowego stanowiska prezydenta państwo wpłyniecie na zmianę jego stanowiska – mówił do radnych prezes Klubu Edward Rozwałka.
Ostatecznie radna Dulnik stwierdziła, że jawi się wniosek iż to uczestnicy spotkania powinni poprosić prezydenta żeby jeszcze wszystko rozważył i znalazł jakieś wyjście w kwestii udzielenia pomocy klubowi.
Wychodzi na to, że „mąż opatrznościowy” Floty pod tytułem prezydent J. Żmurkiewicz powinien zostać przebłagany i łaskawie godząc się na finansowe wspomożenie klubu z nieoczekiwanie znalezionych pieniędzy zyska dozgonną wdzięczność klubowych działaczy, kibiców i oczywiście wszystkich mieszkańców.
Więcej w najbliższym papierowym wydaniu gazety.
© Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów bez zgody redakcji zabronione.
www.wyspiarzniebieski.pl