Pan Wiktor konie hoduje od wielu lat. Kiedyś jego stado liczyło dwadzieścia koni, dzisiaj jest ich sześć. Najbardziej znana i lubiana zwłaszcza przez dzieci jest piękna klacz o imieniu Zuzia. - Mam zamiar w przyszłości prowadzić nieodpłatnie hipoterapię dla dzieci - deklaruje się pan Wiktor.
W związku z tym ma wiele planów. Dla zwiększenia atrakcyjności chce swoją zagrodę dla koni przebudować na wzór wieków dawnych. Myśli też o tym, że może zagroda taka znalazłaby swoje miejsce w skansenie Słowian i Wikingów. I to nie tylko dla koni, ale i innych gospodarskich zwierząt.
Do pracy społecznej pan Wiktor namówił całą rodzinę. Jego małżonka posiada ponad dwudziestoletnie doświadczenie w pracy na rzecz osób niepełnosprawnych. Podczas plenerowych imprez, czy też w czasie trwania finałów WOŚP razem z najmłodszym synem Jarkiem są wolontariuszami. Zimą organizuje kuligi, a latem podczas masowych imprez Zuzia zarabia dla siebie na sianko. Od prawie 40 lat jest członkiem Ochotniczej Straży Pożarnej, a w ubiegłym roku w marcu uratował życie tonącej mieszkanki Recławia.
Za swoją działalność społeczną Wiktor Nowak otrzymał m.in. srebrną odznakę Gryfa Pomorskiego, a Szkoła Podstawowa w Wolinie uhonorowała go tytułem "Przyjaciel naszej szkoły".
© Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów bez zgody redakcji zabronione.
www.wyspiarzniebieski.pl