- Pani minister proponuje zamiast Ministerstwa Edukacji Narodowej instytucję Naczelnego Inspektora Jakości Edukacji. Ma być to naczelny urząd edukacji - odpowiedzialny za kształcenie, wychowanie, opiekę w placówkach. Będzie odpowiedzialny z nadzór pedagogiczny, a także system egzaminów zewnętrznych. Będzie wspomagał szkoły i doskonalenie zawodowe. Temu Inspektorowi ma podlegać Krajowy Ośrodek Jakości Edukacji. Te jednostki wraz z Okręgowymi Komisjami Egzaminacyjnymi przejmą pewne obowiązki istniejących struktur. Jest to bardzo skomplikowane. Praktycy na dole, do których ja również się zaliczam, znaleźli luki, gdzie nie ma spójności w hierarchii działalności nowego systemu. Stąd też na ostatnim spotkaniu 2 lutego br. pani minister już się wycofała z pewnych pomysłów - mówi Helena Frankowska przewodnicząca zarządu oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego w Świnoujściu.
Więcej na ten temat zamieścimy w papierowym wydaniu „Wyspiarza niebieskiego”
© Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów bez zgody redakcji zabronione.
www.wyspiarzniebieski.pl