Od połowy listopada jednak w szachtach na rury wodne oraz w kominie spalinowym pojawił się przykry zapach, żeby nie powiedzieć smród pochodzący z restauracyjnej kuchni. Zapaszek trafiał do wszystkich mieszkań w pionie, a więc dotyczyło to dwunastu mieszkań. Jak napisała do Spółdzielni Lokatorsko-Własnościowej „Odra” w lutym tego roku jedna z mieszkanek i co podpisało także kilku innych mieszkańców tej klatki : „Smród uniemożliwia nam normalne i spokojne przebywanie w domach. Podobny zapach jest również przy wejściu do klatki schodowej, gdzie bardzo często otwarte są na zewnątrz drzwi od zaplecza. Taki sposób „wentylacji” nie jest chyba wystarczający do funkcjonowania lokalu gastronomicznego”.
Więcej na ten temat w najbliższym papierowym wydaniu „Wyspiarza niebieskiego”
© Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów bez zgody redakcji zabronione.
www.wyspiarzniebieski.pl