Pogoda postanowiła współpracować, a nasi niezawodni biegacze, truchtacze i spacerowicze udowodnili, że weekend najlepiej zacząć na sportowo (albo po prostu z dobrym pretekstem, żeby zjeść potem drugie śniadanie lub dodatkową porcję "ciastek" bez wyrzutów sumienia). Nikogo nie zgubiliśmy, wszyscy dotarli do mety, a liczniki spalonej energii wskazywały stan absolutnego zadowolenia
Trasa tradycyjnie liczyła 5 kilometrów. Dla jednych była to walka o ułamki sekund, a dla innych idealny czas na ploteczki w pięknych okolicznościach przyrody. Wszystkim należą się ogromne brawa, ale statystyki tej edycji mówią same za siebie - w kategorii kobiet jako pierwsza na mecie zameldowała się Ewa KISIELIŃSKA z czasem 24:11 (debiut w lokalizacji), natomiast w kategorii mężczyzn bezkonkurencyjny okazał się Sylwester SWĘDROWSKI pokonując dystans w czasie 19:50. Gratulujemy tym, którzy gnali do przodu z zawrotną prędkością, jak i tym, którzy biegli spokojnym tempem, truchtali lub po prostu spacerowali. W parkrunie nie liczy się zegarek, ale to, że jesteśmy tu razem – tak trzymać.
Forma u progu weekendu była absolutnie wybitna, czego dowodem jest aż 10 nowych rekordów osobistych. Ponadto nasza świnoujska parkrunowa rodzina znowu się powiększyła – na starcie powitaliśmy aż 36 debiutantów spośród 98 uczestników, którzy po raz pierwszy zmierzyli się ze świnoujską trasą – witamy na pokładzie. Mamy nadzieję, że to dopiero początek Waszej przygody z sobotnią piątką.
To wszystko nie udałoby się jednak, gdyby nie nasza wolontariacka armia. Nad bezpieczeństwem i prawidłowym przebiegiem biegu czuwała fantastyczna ekipa 17 osób. Wielu z nich pomagało przy organizacji obu tych wielkich imprez dzień po dniu. Bez Waszej energii, obsługi stoperów, rozdawania tokenów i głośnego dopingu ten poranek nie byłby taki sam. Jesteście sercem parkrunu – dziękujemy!
Wyniki już są na stronie https://www.parkrun.pl/swinoujscie/results/2026-08-15/, zakwasy pewnie też są – ale to dobrze, bo jest to znak dobrze wykonanej pracy.
A na koniec jak zwykle komunikat parafialno-biegowy na najbliższą sobotę:
Kanapowy potwór znowu będzie Was kusił, żeby pospać dłużej? Nie dajcie się! Oficjalnie zaświadczamy, że parkrun o 9:00 rano spala kalorie o 200% skuteczniej niż przewracanie się na drugi bok. I nieważne, czy Twoja aktualna życiowa forma to „gazela w pełnym biegu”, czy raczej „zadyszany leniwiec po maratonie seriali” – na naszej trasie zmieści się każdy. Gwarantujemy darmowe endorfiny, świetne towarzystwo i zero presji (zamykający stawkę wolontariusz przysięgał, że nikogo nie pogania). Więc nastaw budzik, przygotuj buty i wpadaj na 461. edycję parkrun Świnoujście do Parku Zdrojowego. Bo spanie jest przereklamowane, a parkrun uzależnia szybciej niż poranna kawa. Widzimy się.
Zespół parkrun Świnoujście
Tekst - Zbigniew Kosel
Foto - Marcin Ruciński
© Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów bez zgody redakcji zabronione.
www.wyspiarzniebieski.pl