WYSPIARZ niebieski
Jedyny tygodnik ukazujący się w Świnoujściu, Międzyzdrojach i Wolinie

22.01.2026 5:55

„Będzie dobrze” – czyli spotkanie autorskie z Katarzyną Butowtt

(Międzyzdroje) Katarzyna Butowtt przez dekady była symbolem luksusu i sukcesu, a jej twarz stała się synonimem polskiego modelingu lat 80. i 90. Dziś zdejmuje maskę nieskazitelności. Podczas spotkania autorskiego promującego książkę „Oddycham, odkąd moi rodzice umarli” napisaną wspólnie z dziennikarzem magazynu „Viva” Wiktorem Słojkowskim, artystka opowiedziała o ciemnej stronie swojego życia, ale także o świecie mody, aktorstwie oraz o odnajdywaniu sensu w pomaganiu chorym dzieciom w Fundacji Dr Clown. Rozmowę przeprowadziła Andżelika Gałecka, Dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Międzyzdrojach.

 Kariera Katarzyny Butowtt rozpoczęła się w wieku 15 lat. Później m.in. z Lidią Popiel, Małgorzatą Niemen i Bogną Sworowską tworzyła elitarną grupę modelek, mimo to zachowuje duży dystans do swojej przeszłości zawodowej. Opisuje świat mody jako „wydmuszkowaty” i „jeden wielki biznes”, który jest piękny wizualnie, ale często pozbawiony głębszych wartości. Karierę w modelingu zakończyła w połowie lat 90., ale okazjonalnie wciąż można ją zobaczyć na pokazach mody. Autorka miała świadomość, że uroda i kariera w modelingu są ulotne i mogą się w każdej chwili skończyć. Dlatego mimo ogromnej ilości pracy, kładła wielki nacisk na edukację - ukończyła psychologię w Wydziale Filozofii Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie.

Autorka dorastała w domu, który z zewnątrz sprawiał wrażenie idealnego. Wykształceni rodzice: ojciec prawnik, matka ekonomistka dbająca o pozory i codzienność, były parawanem dla dramatu rozgrywającego się w czterech ścianach. Modelka przyznała, że w jej przypadku przemoc miała wiele twarzy: od fizycznej, która w latach 60. i 70. była społecznie akceptowaną „normą wychowawczą”, po równie dotkliwą przemoc psychiczną.

„Rodzice po prostu mnie lekceważyli, nie kochali, nie przytulali, nie wspierali i nie akceptowali. Wiedziałam, że im przeszkadzam” - wyznała Katarzyna Butowtt. Dodatkowo starsza siostra od dzieciństwa przejawiała wobec niej ogromną niechęć. Autorka przez lata tkwiła w roli opiekunki, próbując ratować siostrę zmagającą się z chorobą alkoholową. W ten sposób przez 40 lat utknęła w pułapce współuzależnienia, nieustannie trwając przy siostrze i rodzicach, którzy nigdy nie dali jej poczucia bezpieczeństwa. To poczucie „lojalności wobec oprawcy jest jednym z najtrudniejszych łańcuchów do zerwania”.

Katarzynie Butowtt przemoc towarzyszyła nie tylko w domu, ale i w szkole baletowej, gdzie stosowano fizyczne kary jako metodę dydaktyczną. „Wtedy nie było Niebieskiej Linii, nie było dokąd uciec. Jeśli dostało się w szkole, nie można było o tym powiedzieć w domu, bo wiadomo było, że to Twoja wina” - tłumaczyła autorka, zwracając uwagę na osamotnienie ofiar w tamtym czasie. Z dystansem wspomina swoją dawną postawę, określiła siebie mianem „błazna klasowego”, ponieważ przez lata obracała wszystko w żart, by ukryć wewnętrzny smutek i „odczarować” bolesną rzeczywistość. Humor był jej strategią przetrwania.

Dlaczego zdecydowała się na taką szczerość dopiero teraz? Ponieważ „zło nie przestanie być, jeśli je przemilczymy, jeśli je wypowiadamy przestaje nami rządzić”. Katarzyna Butowtt przyznaje, że impulsem była chęć pomocy innym. Do napisania książki namówili ją siostrzenica oraz Wiktor Słojkowski, argumentując, że historia znanej i podziwianej osoby może stać się kołem ratunkowym dla innych ofiar przemocy. Dziś autorka otrzymuje setki wiadomości od osób, które dzięki jej wyznaniu poczuły, że nie są same, a przemoc nie ma płci ani statusu społecznego.

Mimo ciężaru poruszanych tematów, spotkanie nie było pozbawione wątków dających nadzieję. Katarzyna Butowtt opowiedziała o pracy nad filmem „Jezioro Słone” w reżyserii Katarzyny Rosłaniec, gdzie zagrała główną rolę. Wybór jej osoby do tego kontrowersyjnego projektu był dla niej zaskoczeniem, ale i szansą na pokazanie dojrzałej kobiecości bez cenzury. Wspomniała również o najnowszej produkcji „No pasado, no futuro, solo verbos”, dramacie w reżyserii Blaise’a Grissona (Błażej Grzechnik), w którym wciela się w postać Marty, byłej piosenkarki wyruszającej do Gwatemali, by sprowadzić ciało zmarłego syna do Polski.

Autorka opowiadała również o relacji z nieżyjącą już aktorką Elżbietą Zającówną, którą określiła mianem swojej „bratniej duszy”, podkreślając, że termin „przyjaźń” w tym przypadku to za mało. Była to więź oparta na głębokim zrozumieniu i wsparciu, której brakowało jej w relacjach rodzinnych.

Ważnym filarem obecnego życia Katarzyny Butowtt jest wolontariat w Fundacji Dr Clown. Wykorzystując swoją rozpoznawalność, modelka stara się nagłaśniać potrzeby organizacji, która utrzymuje się głównie z darowizn.

Uczestnicy spotkania, poruszeni szczerością bohaterki, zadawali pytania, które często przeradzały się w ich własne historie. Po spotkaniu można było nabyć książkę autorki wraz z dedykacją i zrobić pamiątkowe zdjęcie.

Serdeczne podziękowania kierujemy do Pani Małgorzaty Musialskiej, Kierownika Ośrodka Pomocy Społecznej w Międzyzdrojach, która uznała, że tematy poruszane w książce Katarzyny Butowtt są tak istotne, że zdecydowała się współfinansować to wydarzenie kulturalne. Miłą niespodzianką dla autorki okazał się portret wykonany przez mieszkankę gminy, Krystynę Marzec, za co serdecznie dziękujemy.

Bibliotekarze

 

 


© Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów bez zgody redakcji zabronione.

Tygodnik "WYSPIARZ niebieski"
Świnoujście  •  ul. Armii Krajowej 12  •  Pasaż Centrum  •  I piętro, p. 109
Tel. +48 91 327 10 64  •  Tel./Fax +48 91 321 54 36

www.wyspiarzniebieski.pl