Seminarium na temat terminalu LNG już w środę
Otwarte dla wszystkich seminarium w sprawie terminalu LNG rozpocznie się w środę 10 marca o godzinie 17.00 w sali teatralnej MDK w Świnoujściu. Ustalono porządek w jakim ma ono przebiegać. Po omówieniu spraw organizacyjnych odpowiedzi na 101 pytań i wniosków jakie napłynęły do Rady Miasta udzielą przedstawiciele Polskiego LNG S.A. i eksperci. Później przewidziano maksymalnie pięciominutowe wystąpienia świnoujskich radnych i zaproszonych gości. Ostatni punkt to zgłaszanie dodatkowych pytań, na które odpowiedzi zostaną udzielone na piśmie w terminie późniejszym. I ...to wszystko z oficjalnego programu seminarium. Mają w nim brać udział także eksperci wytypowani przez Stowarzyszenie na rzecz Rozwoju Prawobrzeża Świnoujścia. Listę takich ośmiu ekspertów Stowarzyszenie złożyło w Biurze Rady Miasta Świnoujścia. Jak nam powiedział przewodniczący Rady Zbigniew Pomieczyński siedmiu z nich powinno przybyć ( dwóch z nich było także na liście ekspertów wytypowanych przez Radę). Problem jest podobno tylko z jedną osobą z USA. Ten ekspert jak zapewniał przewodniczący nie odbiera telefonu. W trakcie semianarium ma być przedstawiony także wynik przeprowadzonej wśród mieszkanców ankiety na temat terminalu LNG przygotowanej przez Stowarzyszenie Prawobrzeża.
str. 325 milionów z odsetkami pozostanie w kasie
Miasto nie będzie musiało oddawać pieniedzy
W czwartek, 4 marca br. przed Naczelnym Sądem Administracyjnym rozpatrywana była skarga kasacyjna Urzędu Morskiego w Szczecinie na orzeczenie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Szczecinie podtrzymujące decyzje w sprawie płatności przez Urząd Morski na rzecz Miasta Świnoujścia podatku od gruntów na terenie gminy leżących pod tzw. wewnętrznymi wodami morskimi. NSA podtrzymało orzeczenie SKO i Miasto nie będzie musiało zwracać kwoty 25 milionów złotych (naliczonych za 2003 r). wraz z odsetkami jakie zapłacił do naszej kasy Urząd Morski w Szczecinie.
Sprawę należnego podatku od gruntów za tereny gminy pod tzw. wewnętrznymi wodami morskimi odkrył w gąszczu przepisów poprzedni Skarbnik Miasta,. Stanisław Zdziech (za co wraz z kilkoma innymi osobami dostał nawet podziękowanie za właściwe czytanie przepisów od ówczesnego Ministra Finansów – pismo publikujemy obok). Łącznie Miasto z tego tytułu otrzymało 55 milionów złotych. Kwota 30 milionów złotych się przedawniła i Urząd Morski występował ze skargą kasacyjną o 25 mln zł z odsetkami (naliczonych za 2003 r.) Naczelny Sad Administracyjny podtrzymał jednak orzeczenie Samorządowego Kolegium Odwoławczego i Miasto nie zwróci ani złotówki.
Wewnętrzne wody morskie to polska część Zalewu Szczecińskiego z Jeziorem Nowowarpieńskim, Zalew Wiślany, Zatoka Gdańska oraz wody portów nad otwartym morzem. Są własnością skarbu państwa, administrują nimi urzędy morskie podlegające Ministerstwu Infrastruktury. Ale pod tymi wodami jest dno. I to właśnie o podatek od tego podwodnego gruntu toczyła się cała sprawa. Wszystko korzeniami sięga do 1991 r. kiedy to została uchwalona ustawa o podatkach i opłatach lokalnych. Zabrakło w niej zapisu, że grunty na terenie gmin leżące pod tzw. wewnętrznymi wodami morskimi są wyłączone od opodatkowania. Pierwszą z gmin, która postanowiła walczyć w 2005 r. o podatki za użytkowanie tych gruntów, było Świnoujście. Odkrył to i prowadził tę sprawę właśnie St. Zdziech Grunty pod świnoujskimi wewnętrznymi wodami morskimi to blisko 8,4 tys. ha. Świnoujście obciążyło Urząd Morski zaległym podatkiem za lata 2002-06. Urząd zaskarżył ją do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Szczecinie, a potem do wojewódzkiego sądu administracyjnego. Ten 24 września 2008 r. oddalił skargę Urzędu Morskiego. I na konto Świnoujścia wpłynęło 55 mln zł. Urząd Morski wystąpił jednak o kasację nieprzedawnionej części tej kwoty do NSA, którą teraz odrzucono.
Po przerwanej sesji
Radny zrezygnował z diety
(MIĘDZYZDROJE). Radny Roman Pawłowski zrzekł się diety, otrzymanej za przerwaną, lutową sesję rady Miejskiej. Pieniądze przekazał na cele społeczne.
Radny Pawłowski jako pierwszy w trakcie sesji (4 lutego br.) wstał i na znak protestu wyszedł z sali obrad, uznając, że procedowanie nad uchwałą dotyczącą wieloletniej dzierżawy na plaży, jest niewłaściwe. W ślad za nim z salę opuściło pięciu innych samorządowców. Z powodu braku kworum tego dnia obrady przerwano. Roman Pawłowski przyznał, że jego zachowanie było niewłaściwe i publicznie (przed kamerami lokalnej telewizji kablowej) przeprosił mieszkańców gminy. Dietę za przerwane obrady w wysokości 220 złotych przekazał na konto Rady Rodziców przy Gimnazjum nr 1 w Międzyzdrojach.
str. 4
Poprawki w uchwale stypendialnej
Jednym z punktów porządku obrad ostatniej sesji Rady Miasta było podjęcie uchwały w sprawie zasad i trybu przyznawania, wstrzymywania oraz pozbawiania stypendiów sportowych. Podejmowanie tej uchwały nie wzbudziło w radnych większych emocji. Uchwalono ją 14 głosami za przy 1 wstrzymującym się. Uchwala w tej sprawie była już podejmowana w tym roku na styczniowej sesji. Częściowo zmieniono ją zgodnie z sugestiami nadzoru prawnego wojewody.
Poprawiona uchwała rozszerza krąg osób uprawnionych do ubiegania się o stypendium sportowe. Zgodnie z poprawkami o stypendium mogą się ubiegać także sportowcy nie zrzeszeni w klubach czy stowarzyszeniach, którzy osiągają wysokie wyniki sportowe na szczeblu ogólnopolskim. Druga poprawka to rozszerzenie o sportowców osiągających dobre wyniki w zawodach rangi międzynarodowej.
Jak napisano w uzasadnieniu do tej uchwały stypendia sportowe są indywidualnym wyróżnieniem dla zawodnika, a także promowaniem uzdolnionych mieszkańców Świnoujścia.
W myśl tej uchwały stypendia mogą otrzymywać zawodnicy reprezentujący Świnoujście, którzy osiągają wysokie wyniki w międzynarodowym i krajowym współzawodnictwie sportowym. O stypendia mogą się ubiegać zawodnicy trenujący dyscypliny sportowe, w których działają polskie związki sportowe, a także ci, którzy trenują w klubie lub stowarzyszeniu będącym członkiem właściwego polskiego związku sportowego albo indywidualnie uprawiają określoną dyscyplinę sportu.
Stypendium może być przyznane zawodnikowi, spełniającemu powyższe kryteria, jeżeli w roku poprzedzającym przyznanie stypendium brał udział w igrzyskach olimpijskich, mistrzostwach świata, mistrzostwach Europy, czy igrzyskach paraolimpijskich. Zawodnicy mogą je także otrzymać, jeżeli zajmą 1, 2 lub 3 miejsce w zawodach rangi mistrzowskiej typu mistrzostwa Polski, Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży. Natomiast nie otrzymają go ci, którzy pobierają już stypendium ze środków budżetu państwa lub Urzędu Marszałkowskiego. Wnioski o stypendia analizuje i rozpatruje komisja w skład której wchodzi: trzech przedstawicieli prezydenta, dwóch przedstawicieli Rady Miasta i dwóch przedstawicieli Rady Sportu. Stypendium przyznawane jest na rok.
Uchwała podjęta na lutowej sesji powołała do komisji stypendialnej radnych Henryka Fąfarę i Andrzeja Mrozka.
str. 5Świnouujska baza rybacka - oczekiwania i błędy
Od 2006 roku trwały przygotowania i prace zmierzające do praktycznie wybudowania w Świnoujściu nowej bazy rybackiej, której koszt powstania zamknął się kwotą 26 milionów złotych. Z tego 21 milionów złotych pochodziło z pomocy finansowej jakiej udzieliła Unia Europejska. Bazę oddano do użytku w listopadzie 2008 r, a od lutego 2009 r weszli tam świnoujscy rybacy. Oficjalne otwarcie z nadaniem bazie im. Lechosława Goździka miało miejsce 27 maja 2009 r. Czasu upłynęło już sporo dotąd jednak nie zrealizowano wszystkich zapowiedzi związanych z uruchomioną bazą. Nie wszystko też funkcjonuje tam zgodnie z zakładanym przeznaczeniem.
Przy poprzedniej, starej bazie rybackiej funkcjonował kiosk, gdzie można było kupić świeże, czy też wędzone ryby. Gwarantowano, że po wybudowaniu nowej bazy rybackiej powstanie także odpowiedni punkt sprzedaży świeżych ryb, spełniający współczesne normy i oczekiwania klientów. Dotąd takowego jednak nie ma. Jak się dowiedzieliśmy od kierownika bazy Zdzisława Piaseckiego kiosk z rybą powstanie dopiero za 2-3 miesięcy. Procedury uruchomienia tego typu sprzedaży są bardzo skomplikowane i podobno dlatego trwało to tak długo. Kiosk z rybą będzie usytuowany od strony placu (przy dworcach autobusowym i kolejowym) w przestrzeni pod schodami prowadzącymi do budynku (na zdjęciu), gdzie urzęduje firma „Bosman-Fish” z Dziwnowa, zajmująca się także produkcją lodu w bazie i właśnie sprzedażą ryb. Koszt wybudowania kiosku to kwota około 100 tys zł.
Nadal nie wszędzie w bazie jest także odpowiednie zasilanie. Dominuje 220 W i nawet w ubiegłym tygodniu jeden z kutrów stał przy nabrzeżu postojowym i niezbędne dla tej jednostki podłączenie na tzw. „siłę” pobierano z chłodni.
Czegoś brak, a sporo jest natomiast wolnych pomieszczeń magazynowych. Obecnie z 20 nie jest zajętych osiem boksów. Póki co z 26 garaży, 11 jest wynajętych. Na terenie bazy praktycznie pusty stoi cały budynek socjalny (na zdjęciu), gdzie jest ciąg szatni.
- Rybacy nie będą z nich korzystać, choć Miasto jak jest mi wiadomo, jest im gotowywydzierżawić za symboliczną złotówkę. Niestety resztę kosztów trzeba pokryć już we w własnym zakresie, czyli kogoś do prowadzenia i sprzątania. Trzeba też płacić za wodę i prąd. Wydaje mi się, że rybacy się nigdy na to nie zdecydują. Tu wszystko jest na prąd, zarówno ogrzewanie jak i woda , a koszty tego są ogromne. Teraz w tym budynku siedzi tam bosman, ochroniarz, może ta Lokalna Grupa Rybacka znajdzie tam miejsce, a po pięciu latach Miasto to wydzierżawi. Przepis nakazuje,że jak coś jest zrealizowane z pomocą środków unijnych to w ciągu 5. lat nie można zmieniać przeznaczenia – powiedział nam kierownik bazy, Z. Piasecki.
Tych kilka informacji tylko potwierdza, że koncepcja budowy bazy rybackiej nie była do końca przemyślana skoro np. część zabudowy jest niewykorzystana, a z kolei kiosk na sprzedaż ryby ma być usytuowany pod schodami. To kosztowne błędy biorąc pod uwagę wysoki koszt inwestycji.
Więcej na str. 7Koncepcja na całośc i projekt etapu zagospodaroawnia w koszu?
Kolejne cmentarne nieprawidłowości
Po publikacji naszych artykułów poświęconych nieprawidłowościom dotyczącym prowadzenia świnoujskich cmentarzy komunalnych bez przetargu i na mocy niezmiennej o ponad 18 lat umowy, czym zainteresowała się Regionalna Izba Obrachunkowa w Szczecinie wydawało się , że wyczerpaliśmy temat nieprawidłowości w tej sferze. Niestety nic bardziej mylnego. Okazało się, że bagaż bałaganu, błędów i łamania przepisów jest jeszcze większy. Te następne obejmują opracowaną i opłaconą, ale absolutnie nie wdrażaną koncepcję i projekt zagospodarowania cmentarza komunalnego przy ul. Karsiborskiej. Przykładem niech będą groby usytuowane w pasie technicznym, gdzie przebiega pod ziemią łącze energetyczne i rura gazowa. Co będzie jak nastąpi tam awaria? Kto pokryje choćby konieczne koszty ekshumacji zwłok, zniszczenia grobowców?
W grudniu 2009 r. pisaliśmy o tym, że ż trudno w to uwierzyć, ale prowadzenie (administrowanie i zarządzanie) cmentarzy komunalnych położonych na terenie Świnoujścia (przy ul. Karsiborskiej i w Przytorze) odbywa się nadal w oparciu o umowę zawartą 1 grudnia 1991 r. pomiędzy Stanisławem Dąbrowskim, prezesem zarządu Spółki „HADES”, a ...prezydentem Miasta mgr Leszkiem Miłoszem i wiceprezydentem Miasta mgr inż Mieczysławem Kubiakiem. Umowa ta opiewała wtedy na kwotę 300 milionów starych złotych (po przeliczeniu 30 tysięcy złotych) i obowiązywała na czas nieokreślony. Od tamtego czasu zmieniły się wielokrotnie władze Miasta, zmieniła się zdecydowanie wartość kwotowa za prace do wykonania (dzisiaj ponad 370 tysięcy złotych) rozszerzył się teren obu cmentarzy komunalnych (a co za tym idzie zakres rzeczowy obowiązków), zmienił się prezes spółki „Hades”, co zaś najistotniejsze zmieniły się od 1997 r. przepisy, obligujące gminy do zawierania umów na czas oznaczony. W efekcie wprowadzenia w 2004 r ustawy o zamówieniach publicznych gmina winna też przeprowadzać przetargi na prowadzenie cmentarzy. Zawarta umowa pozostała jednak jakby z betonu i nie uległa zmianie. Podobnie jak i Edward Szczepaniak, kierownik Biura Prawnego Urzędu Miasta Świnoujście, rodzinnie powiązany ze spółką „Hades”.
Po tej obszernej i mocno udokumentowanej publikacji można było odnieść wrażenie, że w tej dziedzinie nie może być więcej nieprawidłowości, których i tak było nadto. Niestety tak nie jest. Nieprawidłowości jest bowiem znacznie więcej i te następne dotyczą nie przestrzegania obowiązujących dla terenu cmentarza przy ul. Karsiborskiej koncepcji i projektu wykonawczego I etapu zagospodarowania opracowanego w 1999 r. z terminem realizacji na lata 2001-2003. Przykładów tego jest wiele.
Na styku połączenia starej części cmentarza z nowym, wzdłuż przebiegu dawnego płotu ,zgodnie z przyjętymi zasadami są usytuowane groby tzw. NN, czyli osób nieznanych. Takie osoby chowano zawsze pod płotem na obrzeżach cmentarza. Zgodnie z obowiązującą (chronioną prawem autorskim) koncepcją i projektem zagospodarowania właśnie za tym stykiem starego i nowego cmentarza przebiegać powinien pas techniczny, wyłączony z możliwości sytuowania tam grobów. Wynika to m.in. z faktu przebiegu w tym miejscu miejskiego rurociągu gazowego średniego ciśnienia i linii elektrycznej napowietrznej oraz podziemnej. Tymczasem tuż za grobami NN zamiast zieleni izolacyjnej kwiatowej jest już szereg nowych grobów, które zajmują pas techniczny. A co będzie jak nastąpi jakaś awaria i trzeba będzie w tym miejscu kopać, aby ją usunąć?
Więcej na str. 13wyłowione na wyspach • z afisza • informacje kulturalne • teleforum • listy od czytelników • informator • FOTO - sic • sport na wyspach • sport i rekreacja z OSiR Wyspiarz • kryminałki • informacje ze Straży Granicznej • informacje z 8 FOW • noworodki • historia i teraźniejszość - Nasze miasto w Twoim albumie • sonda • aktualne ogłoszenia drobne • ogłoszenia medyczne • w tym wydaniu nie piszemy o... • horoskop

Mistrzostwa Świata z Renatą (str. 3)




Imieniny: Jarosława, Justyny, Nadziei