WYSPIARZ niebieski
AKTUALNOŚCI NA WYSPACH

08.12.2012 10:40

(Rzecz dzieje się w Winoujściu, czyli nigdzie)

Z dawnych kronik grodu – księga III (118)

Jego Nieomylność Światłość Żywota kasztelan Oponusus święto swojego imienia hucznie obchodził. Z tej okazji przewodzący komnat i ich zastępowi na dworze w Szmalcborku zbiórkę talarów poczynili, aby władcy schlebiając prezenta mu uczynić. Przyjemność władcy czyniąc znów chcieli spić z usty jego słowa ciepłe co niezwykle rzadko padają i dostrzec w ślipiach jego błysk łaskawości ino od święta się tak pojawiający. Nie wszystkim to po myśli było bo to i suma nie taka symboliczna, ale dla wielu sporawa była.

Co to jednakoż czynić można było? Nie dasz to umyślni chyżo doniosą plusy za kablowanie u władcy zarabiając, że ów nie dał i na banicję się skazać można, a przecie Oponusus pamiętliwy okrutnie. Dasz to talarów przecie szkoda, ale w ślipiach kasztelana trzymać się można nieźle i jakie premiowanie się przytrafić może straty wetując. Zatem dawali na co ich najgoręcej Dusia Burka z Knebbelsem Karlem Luzem namawiali. I tak w prezencichu Oponusus od swoich wiernych, ważnych dworzan malowidło na płótnie otrzymał dzieło jednego z grodzian na wyspie Wolim żyjącego.

Widać czas balang tera nastał, bo po święcie kasztelana Flotasie i ich piłokopacze na kolacyję się zmówili, gości tych co ino im kadzą tam dopraszając. Tym ci jednak razem Flotasie zapowiedzieli swoim piłokopaczom coby wozami na baletowanie nie przyjeżdżać, bo to jak drzewiej bywało później ze słupów rozbite wozy ściągać trza, a i kary uiszczać. Wozów za wiela tym razem nie było, a że powód do świętowania ogromniasty wyrósł, bo ci na wierzchołku zmagań póki co są, to i okowity strumienie wartkie się lały, aż do utraty sił i świadomości istnienia na tym padole marnym.

Trza też z kronikarskiej powinności inszy fakt odnotować. Zgniewał się okrutnie czasy ostatnimi kasztelan Dorsz z Pomiędzyzdrojów na wieścionos co to pisuje po prawdzie, co też tam się dzieje. Jak dobrze to Dorsz słowem dobrym nic nie rzeknie, jak też źle, boć i tak przecie jest czasami to boli jak nie wiem co, ciśnienie kasztelańskie wówczas podnosząc. Wtedy też władca żółcią tryska wykrzykując, że to jaki spisek wielki na jego świetlaną postać się kroi i zamach złośliwy słowy takimi czyni. Widać ów kasztelan jak i wielu co przy władzy tkwi mocno przekonany o nieomylności swej i zbyt wiele wiary pokłada w dworskich i służebnych swoich, które co inszego często mu powiadają, a czynią niekiedy inaczej. Dorsz pewnikiem uważa, że ino chwalby wielkie się mu należą, a na niedomagania ludziska oczy powinni zmrużyć, aby niczego nie dostrzec. To ino zdumienie budzi, że kasztelan Pomiędzyzdrojów taki wyzbyty trzeźwej oceny osoby własnej i krytyki nie znoszący. mcdn

Gall Anomal

(wszelkie podobieństwo do znanych współcześnie osób i sytuacji jest całkowicie przypadkowe)

 

SKONTI

 

NASZE STROFKI :

 

DO TROGLODYTÓW

Chamstwo ma dla nich powabny smak,

gdyż kulturę rozumieją wspak.


PRZESTROGA

Człowiek strachem podszyty,

gwoździem do trumny już przybity.

 

 

 

 

 

 

 

 

Tytuł
Podpis
Treść
Komentarze są opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
Więcej informacji
WYSPIARZ niebieski