29.07.2010 7:26
„Jadłodajnia” dla dzików
Ostatnio mieszkańców Osiedla Zachodniego budzą w nocy odgłosy buszujących dzików. Pootwierane okna, z powodu wysokiej temperatury również w nocy, sprawiają, że hałasy dochodzące z podwórek, nie pozwalają na spokojny sen. No cóż. Kto jest temu winien? Ano sami lokatorzy budynków i ich niechlujstwo. To oni wyrzucają przez okna odpadki kuchenne, kawałki chleba (czasem nawet pół bochenka), obgryzione z grubsza kości kurczaków, czy kości żeberek, nadgryzione jabłka i resztki innych owoców - bo nie chce się ze śmieciami zejść do zsypu.
Stworzona w ten sposób „jadłodajnia” przywabia lochy z młodymi na popas. Dzicze rodziny przychodzą zazwyczaj w najbardziej „zaopatrzone „ w pokarm miejsca. Jest to miedzy innymi budynek przy ul. Gdyńskiej 27 d - e. Tutaj lokatorzy prześcigają się w dostarczaniu pożywienia. Dość często dziki buszują także pod budynkiem przy ul. Markiewicza należącym do zasobów Spółdzielni Mieszkaniowej „Słowianin”. Pojawiają się wszędzie tam, gdzie na podwórkach mogą znaleźć cokolwiek do jedzenie. Tak, więc drodzy świnoujścianie nie narzekajmy na nocne wizyty mieszkańców lasów. Sami nauczyliśmy zwierzęta, że przy nas się pożywią. Jeżeli chcemy spać spokojnie powinniśmy nauczyć się przede wszystkim porządku wokół siebie. Wyniesienie odpadków do stosownych pojemników to znowu nie taka ciężka praca. Nie będzie jedzenia pod blokami to dziki przestaną przychodzić.

Imieniny: Ryszarda, Teodora, Wilhelminy