WYSPIARZ niebieski
AKTUALNOŚCI NA WYSPACH

09.03.2010 4:38

Nie kłaniał się Fuhrerowi

(MIĘDZYZDROJE) Julianna Rogowska z Wicka i Janusz Brzeski z Berlina otrzymali od władz Międzyzdrojów podziękowania za determinację i bezinteresowne zaangażowanie w przybliżenie mieszkańcom sylwetki dawnego miejscowego malarza Eryka von Zedtwitza. Samorządowcy zastanawiają się nad uhonorowaniem zmarłego artysty tytułem „Zasłużonego dla Międzyzdrojów”.

Pod koniec ubiegłego roku 14 bezcennych obrazów hrabiego, wraz z trzema katalogami oraz kroniką rodzinną, zostały przekazane miastu przez Hansa Zedtwitza, syna zmarłego artysty. Trafiły do Międzynarodowego Domu Kultury.

- To niezwykły gest bowiem w domu syn pozostawił sobie tylko jeden obraz w charakterze pamiątki po ojcu - podkreśla Julianna Rogowska, która (wraz z Januszem Brzeskim i dyrektorką Biblioteki Miejskiej w Międzyzdrojach) przygotowuje wystawę multimedialną, poświęconą życiu i twórczości hrabiego. Ma być gotowa w maju br.

Wkrótce do Międzyzdrojów trafią również akcesoria malarskie artysty, które postanowił przekazać Klaus Urbas, dawny przyjaciel hrabiego, mieszkający od 1965 roku we Frankfurcie. - Byli bliskimi sąsiadami. Do czasu kiedy hrabia nie nauczył się języka polskiego Klaus Urbas często go odwiedzał i czytał mu polskie gazety - wspomina J. Rogowska.

Eryk von Zedtwitz Liebenstein był niezwykłą postacią. Po wojnie, aby pozostać w miasteczku, w personalnych rubrykach określił siebie Polakiem. Zdecydowanie odcinał się również od nazistowskiej polityki narażając siebie i rodzinę na represje.

Więcej na ten temat w najbliższym papierowym wydaniu „Wyspiarza niebieskiego”

Tytuł
Podpis
Treść
Komentarze są opiniami użytkowników serwisu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
Więcej informacji
WYSPIARZ niebieski